Twarz która stała się formą
Spokój Pośród Żaru
Biel mojego ubrania i tła to nie przypadek. To cisza, której potrzebuję by tworzyć. W świecie pełnym hałasu i zbędnych barw ja wybieram prostotę. Moja "prawdziwość" kryje się w odrzuceniu dekoracji – jestem tak bezpośredni i klarowny jak czysty kryształ.
Każda bruzda na moim czole to niedokończony projekt, to noc spędzona przy piecu, to zachwyt nad pęcherzykiem powietrza uwięzionym w szklanej bryle. Nie boję się upływu czasu, bo on nadaje mi ostateczny szlif, tak jak szlifierka nadaje blask surowej formie.